Cайт депутата районного совета Гонгальского А.Н. Житомирский городской благотворительный фонд социальной защиты людей с инвалидностью "Милость"

Каталог статей
Меню сайта
Форма входа
Категории раздела
Председатель фонда [42]
Поиск
Наш опрос
Оцените мой сайт
Всего ответов: 62
Мини-чат
Друзья сайта
  • Официальный блог
  • Сообщество uCoz
  • FAQ по системе
  • Инструкции для uCoz
  • Статистика

    Онлайн всего: 1
    Гостей: 1
    Пользователей: 0
    Приветствую Вас, Гость · RSS 17.12.2018, 17:00

    Главная » Статьи » Председатель фонда

    „Gazeta Polska”
    Prawie codziennie zdrowi ludzie narzekają na swoje życie. Ciągle im nie wystarcza: pieniędzy, wsparcia bliskich, albo jeszcze czegoś. Czasem takie problemy w naszym wyobrażeniu sięgają takiego stopnia, że człowiek zaczyna poddawać się. Lecz cóż mówić ludziom, którzy z dzieciństwa są wyróżnieni losem – ludzi z ograniczonymi fizycznie możliwościami. Dla tej kategorii ludzi bardzo ważne jest czuć się potrzebnym w społeczeństwie, wiedzieć, że ich praca komuś pomoże. Dlatego właśnie były stworzone teraźnejsze organizacje w moim mieście, o których opowiem dziś w tej gazecie.
    Dzień dobry, szanowni czytelnicy! Jestem narazie wykonawcą obowiązków prezesa Nowograd-Wołynskiej charytatywniej fundacji socjalnogo ochrone młodzich niepełnosprawnych, oraz członek zażądu spółki zjednoczonych obywatelelej Nowograd-Wołynskoj miejskej asociacji niepełnosprawnych - Gongalski Alexander. I chcę dziś trochę opowiedzieć o naszej pracy w nie dużym mieście Nowogradzie-Wołyńskim. Na ile ja pamiętam, praca z niepołnosprawnymi zaczęła się tak poważnie w styczniu 1998 roku. Do tego czasu prawie nikt nie zajmował się nami. Wtedy mieliśmy centrum socjalnych służb dla młodzieży. Dyrektorką tego centrum była Nizerniuk Natalia. Miejska władza wydzieliła nam jedno pomieszczenie - pokuj, gdzie w każdą środę zbierali się niepełnosprawni, którymi zajmowała się pani Nadzieja Petruk. Ona zawsze się nami opiekowała. W środy na takich spotkaniach o wszystkim rozmawialiśmy, graliśmy w warcaby, które prowadził mój trener pan Iszkow Wiktor. On bardzo dużo pomagał mi, zawsze woził mnie na wózku do naszego Pokoju na spotkania i na różne turneje w warcaby wśród zdrowych i trochę wśród niepełnosprawnych, na których ja zajmowałem często 1-2 miejsce, nawet na turneju Ukrainy zająłem drugie miejsce wśrod niepełnosprawnych.
    Powrócę do naszego Pokoju, gdzie mieliśmy okazję zbierać się, pić herbatkę, świętować jakieś święta, a nawet swoje urodziny. Na jedno takie święto, jak pamiętam, graliśmy w grę „miłość od pierwszego wejżenia”, było wspaniale. Ta para, która zwyciężyła, w nagrodę odbyła w kawiarence darmowy, romantyczny wieczór we dwoje. W tym pokoju mieliśmy także swój mały teatrzyk lalkowy. Z tym teatrem występowaliśmy na festiwalu miejscowych rehabilitacyjnych zakładów. Nestety w 2004 roku miejska władza zabrała u nas ten Pokój, by zrobić tam Dom Zażądu. Potem przez jakiś czas mieliśmy swój mały Pokój w budynku Czerwonego Krzyża. Po pewnym czasie pani Petruk poszła na emeryturę, ale od niedawna ona znów jest z nami w asocjacii. Od tamtej pory nie było nikogo, kto by się zajmował niepełnosprawnymi.
    Dopiero w 2006 roku według inicjatywy społeczeństwa powstało nowe Centrum Socjalnych Służb dla dzieci i młodzieży. Na pobudowanie tego Centrum połowe pieniędzy dał miejski budżet, a drugą połowe zebraliśmy dzięki pomocy organizacji PROOON. To Centrum jest wspianiałe, zajmuje się nie tylko niepełnosprawnymi, ale także i narkomanami. Jego dyrektorem była Szutowa Larisa, obecnie dyrektorem jest Boris Natalia, pracownicy – Charczenko Ludmiła i Kotewa Elena. Mamy tam 2 duże pokoje i kilka małych. Mamy tam sprzęt gimnastyczny na którym ćwiczą niepełnosprawni, ale niestety niektóre użądzenia zepsuły się i narazie nie ma funduszy, by je naprawić. W tym Centrum zbieramy się razem na różne święta, program na święta prawie zawsze przygotowuję ja z moimi przyjaciółmi. Mamy tam warsztaty przeplatania biseru, malowania i informatyki, komputery też już się psują. Mamy również masażystę, psychologa i kilku innych lekarzy. Nasze dziewczęta, Danyluk Luda i Rudenko Inna bardzo ładnie plotą biser, nawet jeżdżą do Żytomierza na wystawę.
    Przy Centrum Socjalnych Służb dla dzieci i młodzieży mamy charytatywną fundację niepełnosprawnych. Oni pracują razem. Chyba za tydzień zostanę prezesem tej charytatywniej fundacji socjalnogo obronę młodzich niepełnosprawnych. Chcę dużo zrobić. Potrzeba dużo sił i funduszy, by móc wszystko naprawić. Kupić jeszcze inny sprzęd gimnastyczny, aby każda osoba niepełnosprawna mogła nauczyć się samodzielności. Chcę, aby niepełnosprawni mogli wyjeżdżać gdzieś na wycieczki. Chcę zrobić też sale sportową itd. Jeszcze bardzo chcę zrobić przedsiębiorstwo dla niepełnosprawnych, aby oni mogli sami siebie utrzymywać i pomagać finansowo tym, którzy potrzebują pomocy. Chcę zrobić zdalne nauczanie w szkołach i w wyższych uczelniach, by każde chore dziecko miało możliwość uczyć się razem ze zdrowymi dziećmi. To będzię pożytek dla chorego i zdrowego, ponieważ niepełnosprawne dziecko wstydzi się zdrowych, natomiast zdrowe patrzy na chorego jak na zwierze w zoo, bo nigdy go nie widziało. Chcę, aby wszędzie były podjazdy dla wózków - w szkołach, w sklepach, w aptekach, po których niepełnosprawny mógłby sam wyjechać, bo przecież na Ukrainie podjazdów albo nie ma wogóle, albo nie można po nim wyjechać. Chcę zrobić lekcje dla uczniów zdrowych z uczniami niepełnosprawnymi, by pokazać im, że chore dzieci są takie same, jak oni, mają takie same marzenia i chęci. Oni są fajnymi ludźmi mądrymi i dobrymi. Oni nie potrzebują, by się nad nimi użalać, ale potrzebują zrozumienia i pomocy.
    Jak szanowni państwo widzą, mamy bardzo dużo pracy do wykonania, by niepełnosprawnym ułatwić życie. Jak wiele mógł bym zrobić dla nich, jeśłi każdy z państwa dał by chociaż 10 gryweń! Przecież Bóg wynagradza tych, którzy pomagają chorym, szczególnie dzieciom. Żyjemy bardzo krótko i pracujemy ciągle, aby zabiezpieczyć się na całe życie. Dobrze robimy, ale całe nasze ziemskie szczęście po śmierci nie zabierzemy ze sobą. Dlatego trzeba całe życie zbierać „złoto” dla życia w wieczności, by tam nie okazać się biednym. Więc proszę o pomoc każdego z Was, nie dla mnie, lecz dla innych. Pieniądze można wpłacać na nasze konto: «Новоград-Волинський МБФСЗМІ. Житомирська обл., м. Новоград-Волинський, вул. Шевченка, 31. т.2-07-12. р.р 26008357408358, код 22052552, МФО 311647, Ф Житомирське обласне ВАТ ощад банк м. Житомир».
    Chcę wyrazić wdzięczność wszystkim rodzicom i ludziom, którzy opiekują się niepełnosprawnymi. Korzystając z tej okazji, chcę również podziękować wice-dyrektorowi Kollegium - Edwardowi Zinnurowu, za to, że przyjął mnie do swojej klasy, bym mógł się uczyć polskiego i angielskiego.
    Gongalski Olexander
    Категория: Председатель фонда | Добавил: naunik (19.11.2010)
    Просмотров: 323 | Рейтинг: 0.0/0
    Всего комментариев: 0
    Добавлять комментарии могут только зарегистрированные пользователи.
    [ Регистрация | Вход ]
    Copyright MyCorp © 2018
    Бесплатный хостинг uCoz